Zapraszam na Rozliczankę na Facebooku- tutaj :)
__
Analiza października jest krótka i... bolesna. Mimo, że miałam tylko 3 postanowienia, to żadnego nie wykonałam w 100%. Nawet nie w 50%...
__
Analiza października jest krótka i... bolesna. Mimo, że miałam tylko 3 postanowienia, to żadnego nie wykonałam w 100%. Nawet nie w 50%...
Do końca roku zostały tylko dwa miesiące, co mnie trochę martwi. Wypełnianie zadań idzie mi naprawdę źle, ale chcę znaleźć jakiś skuteczny sposób na dyscyplinę. W 2017 roku zamierzam kontynuować postanowienia, więc muszę wziąć się w garść. :) Żeby postanowienia na następny rok były możliwe do wykonania, powinnam już teraz je zaplanować i zastanowić się nad tym, jak powinny wyglądać.
Po pierwsze, muszę zastanowić się, co dla mnie jest najważniejsze. Co zyskam dzięki wypełnieniu każdego z nich.
Po drugie, powinnam stworzyć plan działania, przemyśleć kroki, jakie mogę podjąć w celu wykonania tych zadań.
A po trzecie.... trzeba uzbroić się w dużą dawkę samozaparcia i motywacji. :)
Zadania na listopad:
1. Popracować nad sobą; nad swoją prezencją, pewnymi zachowaniami i pewnością siebie. Na pewno może mi w tym pomóc nowa praca, która jest dla mnie dużym wyzwaniem. Czuję się, jakbym została wrzucona na głęboką wodę. (Do zaliczenia wystarczy "solidna" próba zmienienia swojego zachowania, podejścia do pewnych spraw, przejmowanie inicjatywy, stawianie "na swoim" w pracy i w życiu prywatnym).
2. Codziennie robić poranną gimnastykę (do 12:00 godz.; dozwolone opuszczenie 5 gimnastyk, nie wlicza się dzisiejszy poranek)
3. Raz w tygodniu poświęcić co najmniej 10-15 min. na j. angielski (serial, nauka słówek, ćwiczenie gramatyki)
Tym razem musi mi się udać! :)
PS.: Za trzy dni wypełni się jedno z moich postanowień i marzeń. Czekałam na to od ponad roku :) Nie mogę się doczekać :)