poniedziałek, 2 stycznia 2017

Postanowienia na 2017

1. Przeczytam więcej książek, niż w 2016, czyli co najmniej 5.


To niska poprzeczka, ale pewnie nawet sześć książek może być mi trudno przeczytać. Po pierwsze, przez problem z motywacją, a po drugie przez magisterkę, którą będę musiała się zająć jeszcze w tym roku.

2. Będę mniej narzekać, bardziej wyluzuję i będę większą optymistką :)


To raczej też nie będzie łatwe, ale wiem, że warto powalczyć o zmiany w tym zakresie. :) Zdaję sobie sprawę, że moja narzekająca i trochę sztywna natura potrafi wkurzać ludzi. Zwłaszcza mojego chłopaka... :)



3. Popracuję nad sobą: polepszę swój wizerunek, zwiększę pewność siebie, będę ćwiczyć dykcję.



To kontynuacja postanowienia z poprzedniego roku. Ale trochę je rozszerzyłam i rozbiłam na kilka punktów. ;)



4. Zacznę lepiej organizować swój czas.




Mniej czasu będę poświęcała na Internet, a więcej na czytanie wartościowych materiałów i książek, zwiększę tempo, żeby wyrabiać się z domowymi obowiązkami.


5. Napiszę co najmniej dwa krótkie opowiadania na co najmniej 10 str A4.

W 2016 roku zamierzyłam sobie napisać 3 opowiadania na co najmniej 30 stron. Nie udało mi się napisać żadnego, więc w tym roku obniżyłam trudność. :)

6. Co najmniej raz oddam krew.


Od dawna planuję oddać krew, ale często nie było sprzyjających ku temu warunków. Dużo ludzi uważa to za zły pomysł, bo twierdzi, że padnę, ale w tej kwestii jestem uparta i wiem, że pójdę chociaż raz. Jeszcze w tym roku. :)



7. Będę ćwiczyć języki (angielski 2-3 razy w tygodniu, oglądanie filmów po hiszpańsku, przypominanie sobie niemieckiego)




8. Więcej ruchu 


Poranna gimnastyka (codziennie, ale usprawiedliwiają mnie sytuacje, kiedy jestem poza domem i zapomnę), będę częściej chodzić na spacery 40-60minutowe, zacznę ćwiczyć 2-3 razy tygodniowo na kręgosłup co najmniej 10-15 min., co najmniej raz w tygodniu będę robiła cardio albo siłowe ćwiczenia.


To chyba najtrudniejsze zadanie, ale musi mi się udać. :) Zwłaszcza, że te 2-3 treningi na kręgosłup w tygodniu to nie dużo, jak na mój problem z kręgosłupem. Ostatnio, po powrocie z pracy, krótkie ćwiczenia na tę część ciała nie są dla mnie niczym przymusowym, wręcz zbawieniem. Więc z tym nie powinnam mieć kłopotu. Z ćwiczeniami wysiłkowymi raz w tygodniu też muszę sobie poradzić. :)

9. Zacznę oszczędzać i mądrzej wydawać pieniądze

Jeśli uda mi się zrealizować to postanowienie, to mój portfel zyska na tym. :) Są etapy, kiedy zwracam uwagę na to, ile i na co wydaję, ale są etapy, kiedy wydaję kasę na mniej potrzebne rzeczy. Więc teraz muszę wziąć się za siebie i zacząć oszczędzać. :)


Życzcie mi powodzenia z tymi postanowieniami, żeby poszło mi lepiej, niż w 2016 roku. :) Trzymam kciuki również za Was. :)